Pożegnałam się w końcu z różowym kolorem. Muszę się przyznać do dwóch rzeczy :) Pierwsza ostatni krzyżyk przyniósł mi ulgę. Ta poduszka bardzo mi ciążyła. Miałam chęci, ale zaczynałam wątpić czy doprowadzę ją do końca. Druga nie ustrzegłam się błędów co widać na załączonym zdjęciu. Poduszka jest prezentem dla mojej kuzynki mam nadzieję, że jej się spodoba. Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.