Słoki z niteczkami. Dwa tygodnie walki z bykiem. Kolejny UFO haft do skończenia. Mam dwa tygodnie urlopu :) W hafcie brakuje tła. Nie ma na co czekać łapię za igłę i do działa.
Uporała się z kolejną zaległą pracą. Jestem z siebie dumna. Udało się! Jeszcze parę prac i mogę sięgnąć po coś nowego. Ta poduszką była moją wielką miłością. Napracowałam się i jestem z niej dumna. Idealnie wpasuję się w mój pomarańczowy pokój.
Skończyłam kolejnego ufoka :) Nie wiem czy bardziej mi zielono czy żółto, ale jestem zadowolona z efektu mojej pracy. Nie jest to haft krzyżykowy, a gwiazdkowy. Jedna zapomniana praca już skończona kolejne czekają :) na moje działanie.
Skończyłam pierwszego Ufoka :) Poduszkę skończyłam wyszywać już dawno. Nie maiłam jednak czasu na jej uszycie. Poduszka jest wyszyta jest gwiazdką. Za kilka dni zaprezentuję kolejną poduszkę :)
Przeszłam w końcu do czynów. Postanowiłam rozprawić się z kilkoma ufokami. Prace te zalegają w mojej skrzyni hafciarskiej już kilka lat. Wyglądają całkiem dobrze jak na swój wiek, więc postanowiłam je dokończyć. Prace na zdjęciu to cztery fronty do poduszek. Zabieram się do pracy. Pozdrawiam :)