niedziela, 25 listopada 2012

TUposzewka #2

Nie obeszło się bez prucia. Tak mnie zaczarował fiolet, że zapomniałam jak ma wyglądać ta poduszka. Zauważyłam, że coś jest nie tak i... nagle jest za ciemna. Poszukałam projektu i zabrałam się za prucie.
 
 
Pogoda zmienna:( a ja chora. Kapiący nos i przemęczone oczy skutecznie przeszkadzały mi w tym tygodniu w pracy.
Życzę miłej niedzieli i tygodnia.

3 komentarze:

  1. Pozdrawiam i zdrowia życzę

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowia życzę, a prucia nie cierpię, ale czasem trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję - nienawidzę prucia w żadnej pracy czy to haft czy druty. Zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń